Sportowo maj 9, 2010 0 Komentarzy
Wyschniętych basenów część kolejna. Niedaleko pięknego Parku Grabiszyńskiego, na terenie WKS Śląsk czai się dawno zapomniany, odkryty basen, na który dziś zapraszam.


Z roku na rok to coraz bardziej zapuszczone miejsce, zarzucone gradem rozbitego szkła, pływającego syfu, petów, puszek. Typowy Brzydki Wrocław. Jeden z chyba pracowników drze się:
I co tam takiego zobaczył, że aż zdjęcia robi?! To wszystko do wyburzenia, ruina kompletna!

DziÅ› w tym basenie pÅ‚ywajÄ…, m.in: kosz na Å›mieci, wózek z supermarketu, manekin (!), fragmenty lodówki. Ot normalka. StraszÄ… też opuszczone budynki: szatnie, dawna stacja uzdatniania wody – wszystko utrzymane w przemiÅ‚ej, PRLowskiej architekturze. ObowiÄ…zkowo pozabijane dechami.


Mam wrażenie, że czas wrocławskich odkrytych kąpielisk przeminął. Powstają baseny kryte. Na miejscu basenu przy Racławickiej mają powstać hale sportowe. Od lat jednak powstaje tu coraz większy bałagan.

Jeśli chcesz, abym przesłał Ci maila z informacją o kolejnym wpisie – zamów newsletter!
Rozpocznij dyskusje »

Komentarze