Kobierzycka

Wrocław

Rozpocznij dyskusje »

Kogeneracja

Kogeneracja Wrocław

Rozpocznij dyskusje »

Kosmiczna oczyszczalnia

Sołtysowice, błotnistą drogą gdzieś w pole – to tutaj natknąć się można na coś, co przypomina raczej statek kosmiczny, niż część infrastruktury poczciwej cukrowni.

Wrocław - oczyszczalnia ścieków

Zbudowana w roku 1987 oczyszczalnia ścieków była jak na owe czasy przedsięwzięciem na wskroś nowoczesnym. Ekologiczna, spełniająca aktualne normy, służyła nie tylko cukrowni, ale też okolicznym mieszkańcom.

Wrocław - oczyszczalnia ścieków

Dziś jej konstrukcja straszy. I powoli znika. Mijam dwóch młodych złomiarzy. Niby czegoś szukają po ogródkach działkowych, tak naprawdę jednak idą z wózkiem właśnie w stronę oczyszczalni. Sami zagadują.

W końcu ludzie ją całą rozbiorą. Co chwilę ktoś tam stuka, coś wywozi. To naturalne źródło surowca. Tylko czekać, aż runie.

Mają rację – do oczyszczalni dostać się można bez żadnych problemów. To kompletnie niezabezpieczony teren, pełen gruzu, prętów, połamanego azbestu. A wszystko wśród ogródków działkowych. Absurdalne wrażenie.

Wrocław - oczyszczalnia ścieków

Wrocław - oczyszczalnia ścieków

W następnym odcinku: Zapowiadany wcześniej eksport wewnętrzny. Jeśli chcesz, abym przesłał Ci maila z informacją o kolejnym wpisie – zamów sobie newsletter!

Rozpocznij dyskusje »

Śmierć techniczna

Tymi słowami sześć lat temu, podczas wizji lokalnej, określano stan dawnej Kotłowni przy ulicy Paczkowskiej. Budynek oczywiście stoi do dziś. Można tu spokojnie wejść, można się tu nawet spokojnie zabić, spadając na przykład z kilkumetrowej wysokości.

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

Kotłownia „Wrocław Główny” była częścią warsztatów kolejowych, budowanych tu w drugiej połowie XIX wieku. W okolicach roku 1870 warsztaty były największym wrocławskim zakładem przemysłowym. Dziś niewiele już z niego zostało. Mamy kotłownię i brak jakiegokolwiek na nią pomysłu. Budynek straszy więc w najlepsze:

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

Te zwisające reflektory sprawiają dość niepokojące wrażenie, prawda? Cały budynek przypomina mroczną, opuszczoną świątynię. A przecież w roku 2004 Miejski Konserwator Zabytków pisał do PKP:

Zodnie z wymogami prawa, proszę o zabezpieczenie przedmiotowych budynków przed dostępem osób postronnych (…) w terminie do 30 listopada 2004.

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

W odpowiedzi przedstawiciele PKP argumentowali:

Teren nie jest zabezpieczony (…) z powodu nieskuteczności takich działań (ogrodzenie jest dewastowane po jednym tygodniu). Dewastacja prowadzona jest przez nieznanych sprawców.

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

W roku 1997 ówczesny Prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski chciał zorganizować w kotłowni spalarnię śmieci. Pomysł spotkał się z protestem mieszkańców, którzy powołali nawet do życia stowarzyszenie „Anty-Spal„.

Potem miało tu być targowisko drobnych zwierząt, siedziba grupy teatralnej…ostatecznie jest oczywiście nic, czyli nasz polski, ulubiony impas. Z PKP w roli głównej, ma się rozumieć.

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

Ciekawe, że tuż obok, za murem znajduje się świetnie zaaranżowany Browar Mieszczański – może on stanie się dla PKP przykładem? Póki co nic nie wskazuje bowiem na to, aby Kotłownię miał czekać jakikolwiek dobry los.

Kotłownia przy ulicy Paczkowskiej

W następnym odcinku dokumentacja tego, jak na przestrzeni 50 lat zmieniały się wnętrza kina Lwów. Jeśli chcesz, abym przesłał Ci maila z informacją o tym wpisie – zamów sobie newsletter!

Komentuj (5) »

Co to za blog?

Historie i zdjęcia Wrocławia brzydkiego: niszczejącego, zniszczonego bądź przeznaczonego do zniszczenia :)

A na Facebooku?

Napisali o blogu