Zapraszam na Facebooka


Brzydki Wrocław aktywny obecnie tylko na Facebooku. Zapraszam!


Zamku Riterburg możesz dotknąć

Pierwszy raz na Brzydkim Wrocławiu cofniemy się aż do siedemnastego wieku. Gdzieś w połowie tego stulecia na terenie ówczesnej wsi Proytsch (Pracze Widawskie, dziś po prostu Widawa) przedstawiciele zarządzającej terenem rodziny Oelhafen ufundowali zamek. Czytaj wpis »

Komentuj (1) »

Cukrownik wzbudza wspomnienia

W styczniu 2010 udało mi się wejść do budynku po dawnym Kinie Cukrownik. Swoją wizytę opisałem w notce, która była powodem wielu ciekawych kontaktów, komentarzy i informacji. Dostałem nawet kilka archiwalnych zdjęć i historii, które dziś publikuję. Czytaj wpis »

5 komentarzy »

Kino Oskar

Kino Oskar Wrocław

Swoje kino we Wrocławiu mieli nie tylko cukrownicy. Salę kinową otrzymali również milicjanci. „Śnieżka” znajdowała się na Placu Muzealnym. To tam Piotr Weiss – późniejszy słynny wrocławski kiniarz – zobaczył „Odyseję Kosmiczną 2001”. W roku 1996 Weiss wydzierżawił starzejącą się salę aby otworzyć własne kino – Oskar. W ten sposób powstało miejsce, które dla wielu wiąże się z fantastycznymi filmowymi wspomnieniami. Czytaj wpis »

Rozpocznij dyskusje »

Najmniejsze kino w mieście

Znów będzie o starym kinie. Przyznacie jednak, że to sympatyczny temat. Tym razem chodzi o kino, którego już nigdy nie będzie, po którym brak już prawie jakichkolwiek śladów. Kino Pałacyk – najmniejsze we Wrocławiu. Jakieś dwadzieścia osób na widowni, malutki ekranik, skromnie do bólu. To tutaj dziesięć lat temu oglądałem ten film:

Mówi się, że to najdziwniejszy film w historii. Ale według mnie to i tak za mało powiedziane. No więc takie to było właśnie kino. A dziś? Tak wygląda ściana, na której był ekran.

Kino Pałacyk

Dziś to pusta sala. Są tu jakieś kursy tańca, jest trochę kurzu, dziwne kolory wokół. Że było tu kino – świadczy ściana przeciwległa, na której zachowały się otwory projektorowe:

Kino Pałacyk

Kino Pałacyk działało gdzieś od drugiej połowy lat ’90 do 24 lutego 2003. Wydaje się, że to był szalony pomysł. A jednak klimat był ciekawy. Na zdjęciu poniżej operatorka, dziś graciarnia zupełna:

Kino Pałacyk

Aby wejść do kina, trzeba było pokonać trzy piętra schodów Pałacyku. I nie były to luksusowe, ruchome schody:

Kino Pałacyk

Wyobraźcie sobie nastrój, w którym człowiek schodził tym korytarzem, gdzieś w nocy, po obejrzeniu takiego „Eraserhead” Lyncha. To kino było stworzone dla intrygującego repertuaru. W ten sposób wchodziło się na salę:

Kino Pałacyk

Kino należało do Akademickiego Centrum Filmowego, prowadzonego przez Piotra Weissa – niezmordowanego wrocławskiego kiniarza, działającego na tym polu już od 30 lat. Dziś spotkać go można w kinie Dworcowym – również przeznaczonym do likwidacji. Ale to już zupełnie inna historia.

W następnym odcinku: Sołtysowice i coś w rodzaju statku kosmicznego (!). Jeśli chcesz, abym przesłał Ci maila z informacją o kolejnym wpisie – zamów sobie newsletter!

4 komentarze »

Co to za blog?

Historie i zdjęcia Wrocławia brzydkiego: niszczejącego, zniszczonego bądź przeznaczonego do zniszczenia :)

Napisali o blogu

Kategorie